11.23.2011

Praga


Praga.




Buty na kablu czyli popularne Shoefiti. 
Trochę więcej niż w Opolu, ale nadrobimy braki.


Wielki Metronom górujący nad Pragą. Jak dla mnie powinien być oświetlony, w nocy robiłby wrażenie. 


To się nazywa rower. 


Krecik. Czy ktoś nie zna tej bajki? 


   Czeski Starbucks zaskoczył mnie kawą o podwójnej temperaturze. Góra gorąca a dół zimny. 


Panowie na Moście Karola grali Jazz. 





Pierwszy raz byłem w Pradze. Ładne miasto i przyjemnie się po nim spaceruje. Pewnie jeszcze je odwiedzę nieraz.